text 30 Nov

Człowiek walczący o swoją ziemię, o przestrzeń, która mu się należy. Walczący z czasem, z nowymi, nadchodzącymi czasami. Można nawet powiedzieć, że prowadzi on walkę z nowoczesnością. Błędem byłoby jednak przeciwstawiać w tym wypadku, zacofanie nowoczesności. To raczej odwieczna walka ducha z materią.

Duch? Materia? To brzmi dość abstrakcyjnie, jednak zadziwia konkretny strach, który był przyczyną masakry Indian Wielkich Równin nad potokiem Wounded Knee w 1890 roku. Rzeź - albo jak chcą niektórzy historycy: potyczka - miała „uspokoić obawy białych mieszkańców pogranicza, wielu z nich zaniepokojonych było bowiem szerzeniem się nowej indiańskiej religii Tańca Ducha”. Zresztą biali mieszkańcy, jak można podejrzewać, też uważali tę ziemię za swoją.

Temat, ten czy inny, pobudza do malowania gdy można go odnieść w jakiś sposób do siebie, do swojego malowania, które przecież też jest walką o własną, niezależną przestrzeń, konkretną, namacalną, zrobioną z desek i płótna. Malarz jako Indianin. Albo jako biały osadnik.


© Mikołaj Chylak, Design crafted by Prashanth Kamalakanthan. powered by Tumblr.