text 4 Dec

PAPIERY

Tłoczą się, kurzą, sklejają, walają, czasem leżą na jednym dużym stosie (myślę, że wtedy wyglądają niemal dostojnie), czasem rozłażą się po podłodze, plenią jak chwasty, jak robactwo, są wszędzie.  Zdarza mi się po nich chodzić, nie zauważać miesiącami, zdarza się też, że przez pół dnia maluję coś na jednym z nich.  Powstają szybko jak żaden z obrazów lub też dłużej niż którekolwiek z płócien, leżą wtedy latami, kurzą się, czekają, a ja nie wiem na co. Przeczuwam, że chodzi o jakiś rodzaj domknięcia, że czekają (czekamy?) na wydarzenie kiedy jakaś nowa forma, inny papier, duży lub mały, użyty wcześniej w jakimś obrazie lub „bezużyteczny” uzupełni w końcu któryś z nich. Różne wątki spotykają się na jednej kartce lub po prostu na podłodze, a ja myślę, że to jednak jest ciągle to samo opowiadanie. Dobrze jeśli wyniknie z tego spotkania jakaś heca. Coś co nie kończy historii, a zaczyna ją na nowo. Dobrze jeśli ktoś odczyta to na swój sposób.

Postaci, które malowałem i maluję, te które maluje z tymi, które będę malował,  spotykając się na płaszczyźnie papieru opowiadają razem historię, która ma dla mnie znaczenie (choć mam poczucie że  rozumiem z niej mało). Nauczyłem się nie zadawać tym pracom pytań. Nie zadręczać, tak jak to się często dzieje z obrazami. To łatwiejsze jeśli je bagatelizuje, traktuje niemal jak odpadki, jak śmieci.

Właśnie, mowa o skrawkach, ścinkach, a więc wszystko to trochę  śmiesznie brzmi, bo wystarczyłoby powiedzieć że (może poza kilkoma staranniejszymi) są zaszczycone że ktoś, poza mną, je ogląda, że zostały podniesione z ziemi i że wiszą jak jakieś obrazy, i że darowano im życie, dopóki nie zeżre ich czas i olej.

text 4 Dec

NAKLEJKI

Człowiek, który przekracza siebie staje się znakiem. Ale ja nawet nie jestem pewien czy to człowiek. Forma, którą przypadkiem znalazłem gdzieś w pracowni była używana przeze mnie kilka lat temu kiedy malowałem szkic do muralu dla Muzeum Powstania Warszawskiego. Teraz nawet nie potrafię odnaleźć jej w tamtym obrazie. Być może wcale nie zaistniała w ostatecznej wersji, być może to krzywo wycięty kawałek czegoś lub kogoś (a może kogoś kto idzie po czymś, niesie coś, zmaga się z czymś)     

Naklejka jest niezobowiązująca. Można ją sprzedawać tanio lub rozdawać. Można ją też gdzieś niepostrzeżenie nakleić. Będzie wówczas śladem kogoś kto przechodził, był w pobliżu, a już go nie ma. Kogoś kto jest tym znakiem, kto go namalował, kto zostawił..

photo 8 Oct
photo 6 Oct
photo 22 Sep
link 11 Jul kolekcja podświadoma»

współczesna kolekcja obrazów, muzeum wyobraźni. To tutaj ma zadziwiająco dużo wspólnego z moim. Znalazłem tu nawet kilka zdjęć, z których coś kiedyś namalowałem oraz dużo takich, które mam gdzieś w pamięci. Kiedy wrzucam do komputera zdjęcie z sieci nie stawiam sobie pytania czemu akurat to, a nie tamto. Jednak to nie są przypadkowe wybory i zbiory

photo 7 Jul

n a   p a p i e r z e   ( dla Marka )

photo 23 May

27 marca 1968 radziecki kosmonauta Jurij Gagarin i jego instruktor lotniczy Władimir Sieriogin zginęli w katastrofie samolotu treningowego MIG-15 UTI 21 km od miasta Kirżacz.

Przyczyny katastrofy przez długi czas nie zostały jednoznacznie wyjaśnione. Wszystkie znalezione szczątki samolotu zostały zaspawane w beczkach i przeznaczone do przechowania „na czas nieograniczony”. Według pułkownika Eduarda Szerszera, jednego z członków komisji powołanej do wyjaśnienia „Sprawy Gagarina”, do przyczyn katastrofy, które uznawano za pewne, należały: 

-  zamocowanie dodatkowych zbiorników z paliwem

-  samolot nr 18 otrzymał zgodę na lot bez uprzedniego uzyskania od samolotu zwiadowczego meldunku o warunkach meteorologicznych w rejonie ćwiczeń; ani instruktor, ani pilot nie zostali więc powiadomieni

-  na czkałowskim lotnisku nie działał radar, wieża kontrolna nie miała więc możliwości sprawdzenia, na jakiej wysokości faktycznie znajduje się startujący i wykonujący zadanie samolot; świadomy był tego również siadający za sterami Sieriogin

-  organizując loty, całkowicie zaniedbano prowadzenie dokumentacji wcześniejszych awarii i napraw sprzętu

-  wziąwszy pod uwagę powyższe, wieża kontrolna nie powinna była zezwolić na start MiG-owi nr 18. Jeszcze przed startem zostały złamane niemal wszystkie przepisy związane z bezpieczeństwem lotu

-  Gagarin siadł za sterami, chociaż był źle przygotowany do lotu

W kilku książkach pojawia się opinia, że w samolocie zatrzymał się silnik, według innych źródeł w kabinie pilota otwarty był nawiew powietrza, który spowodował dehermetyzację kabiny. Hipotez jest wiele. Prawdziwe przyczyny mogą być wyjaśnione, jeśli dochodzenie w sprawie katastrofy zostanie wznowione.

8 kwietnia 2011 roku Rosyjska Agencja Kosmiczna ogłosiła, że za katastrofę najprawdopodobniej był odpowiedzialny sam Gagarin. Na podstawie odtajnionych dokumentów komisji badającej wypadek, poinformowano, że wypadek spowodował manewr wykonany przez pilota.

Jurij Gagarin został uroczyście pochowany na cmentarzu przy murze kremlowskim.

photo 26 Apr

u Klimy

Cały dzień myślenia nad zestawieniem kilku obrazów. Próby uchwycenia emocji w obrazach grożą tym, że skończone mogą się wzajemnie pożerać lub powielać. Jest jednak coś co sprawia że wolę oglądać kilka bardziej niż jeden.

Kasety - przełom lat 80 i 90. To co lubię nagrywam. Zmieniam się. Kasuję. Nagrywam ponownie.

Intelektualiści na gruzach Warszawy, rok 1948. Chwila, w której moje miasto nie jest już tym czym było (nie przypomina tego nawet). Nie jest też tym czym będzie. Chwilę wyrazić gestem?

Edward Krasiński zaplątany, uwieczniony, uwięziony i próbujący się wyzwolić.”J’ai perdu la fin!” 1969. 

Kadr z Begmana. finałowa scena. Koniec

photo 28 Mar

© Mikołaj Chylak, Design crafted by Prashanth Kamalakanthan. powered by Tumblr.